Koniec marzeń o autonomicznym samochodzie Google

Już od lat mówi się o samochodzie, który ma zostać zaprojektowany przez Google, a choć doniesienia na ten temat są dość skąpe, nie można nie zgodzić się z tym, że są one w stanie rozpalać naszą wyobraźnię. Samochód nigdy nie był promowany jako ten, który stanie się ikoną stylu, z napięciem oczekiwano jednak na zastosowane w nim udoskonalenia, które wprowadzą nowe technologie również do tej branży.

Grudzień 2016 roku przyniósł nowe ustalenia w tej sprawie. Firma Google zaprzeczyła plotkom, jakoby projekt już jej nie interesował, potwierdziła jednak, że zamierza realizować swój projekt we współpracy z koncernami motoryzacyjnymi.

Jak może wyglądać współpraca?

Schemat działania z pewnością nie będzie szczególnie skomplikowany. Google najprawdopodobniej zdecyduje się na partnerstwo z koncernami, które istnieją na rynku motoryzacyjnym i mogą pochwalić się silną pozycją, a następnie zaproponuje im własne rozwiązania technologiczne sprawiające, że mowa będzie o pojazdach nie tylko bardziej inteligentnych, ale i w większym stopniu niezależnych.

Taki scenariusz nie wydaje się szokujący również dlatego, że jest bardzo zbliżony do tego, co obecnie planują konkurenci amerykańskiego giganta. Przykładem może być choćby Apple, firma już jakiś czas temu zapowiedziała bowiem stworzenie systemu do samochodów automatycznych jako alternatywy dla własnego pojazdu. Nie inaczej działa Tesla i to nawet pomimo tego, że jest uważana za pioniera na rynku samochodów automatycznych. I jej akcjonariusze stawiają na współpracę z Lotus Cars zamiast indywidualnych projektów nawet, jeśli miałoby to oznaczać mniejsze zyski.

Czy to krok wstecz?

Decyzja Google jest interpretowana na wiele sposobów, dominuje jednak przekonanie o tym, że mówimy tu o kroku wstecz i odejściu od ambitnych planów, z którymi mieliśmy do czynienia do tej pory. Autonomiczny samochód nie jest zresztą wcale rozwiązaniem aż tak oryginalnym, jak można byłoby to przedstawiać, myśli o nim bowiem choćby Ford. Tylko Google wspominało jednak o tym, że w pojeździe miałoby zabraknąć kierowcy i rezygnacja z tego planu nie bez przyczyny jest uważana za sporą stratę dla motoryzację.

Oczywiście nie oznacza to, że musimy zrezygnować z marzeń o samochodzie, który prowadzi się sam. Wiele wskazuje jednak na to, że ich realizację musimy odłożyć w czasie.

Post Author: Jolanta